<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bez kategorii - Efros</title>
	<atom:link href="https://efros.pl/category/bez-kategorii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://efros.pl/category/bez-kategorii/</link>
	<description>Efekt - Rozwój - Sukces</description>
	<lastBuildDate>Tue, 05 Apr 2022 08:48:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://efros.pl/wp-content/uploads/2018/11/cropped-ptaszek-czarny-150x150.png</url>
	<title>Bez kategorii - Efros</title>
	<link>https://efros.pl/category/bez-kategorii/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Objawienie, Gwiazda i krokodyle łzy. Czyli jakich błędów unikać, aby nie zniechęcać do siebie pracowników.</title>
		<link>https://efros.pl/objawienie-gwiazda-i-krokodyle-lzy-czyli-jakich-bledow-unikac-aby-nie-zniechecac-do-siebie-pracownikow/</link>
					<comments>https://efros.pl/objawienie-gwiazda-i-krokodyle-lzy-czyli-jakich-bledow-unikac-aby-nie-zniechecac-do-siebie-pracownikow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2021 10:59:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Baza wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój zawodowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://efros.pl/?p=6921</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/objawienie-gwiazda-i-krokodyle-lzy-czyli-jakich-bledow-unikac-aby-nie-zniechecac-do-siebie-pracownikow/">Objawienie, Gwiazda i krokodyle łzy. Czyli jakich błędów unikać, aby nie zniechęcać do siebie pracowników.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="et_pb_section et_pb_section_0 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_0">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_0  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_0  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner"><h2>Każdy szef buduje ze swoimi pracownikami struktury zależności i współzależności.<br /> Na tym przecież polega specyfika relacji międzyludzkich. Im bardziej są one transparentne, tym większa perspektywa na angażowanie się ludzi, przepływ informacji czy przyjazną atmosferę pracy. Jednak, aby być &#8222;dobrym szefem&#8221; trzeba ciągle wsłuchiwać się wbicie serca swoich podwładnych bez względu na to, czy zarządza się zespołem 4, 10 czy 70 osobowym. &#8222;Jeśli sól traci swój smak, staje się bezużyteczna&#8221;. Tak samo jest z szefem. Kiedy traci kontakt ze swoja załogą, staje się dla niej zbyteczny.</h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zarządzanie ludźmi to sztuka, której człowiek uczy się przez wiele lat. Wymaga odwagi, pokory, otwartego umysłu. Mówiąc szczerze to neverending story.</p>
<p>Styl liderowania określa nie tylko to co robisz jako szef ale przede wszystkim to &#8211; kim jesteś.</p>
<p>Jeśli zależy ci na tym, aby być &#8222;dobrym szefem&#8221;, budować wiarygodne relacje z pracownikami oraz uwalniać ich potencjał zapraszam cię do lektury mojego artykułu. Znajdziesz w nim 3 historie o  stylach managerskich i rażących błędach, które dewastują zaangażowanie ludzi.</p>
<p style="text-align: center;">***</p>
<p><span style="font-weight: 400;">1. <strong>Firma działała jak super </strong></span><span style="font-weight: 400;"><strong>frachtowiec</strong> pływający na otwartych wodach.</span><span style="font-weight: 400;"> Do czasu, aż usunięto z niego kapitana. Ktoś na górze nacisnął guzik i <strong>kapitan z dnia na dzień zniknął</strong> w odmętach oceanu codzienności.</span><span style="font-weight: 400;"><strong> Załoga pogrążyła się w rozpaczy</strong>, żalu, nieukojonym poczuciu wielkiej starty. </span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Na miejsce starego kapitana pojawił się szybciutko <strong>następca, pobłogosławiony przez kogoś z góry</strong>. Młody, dumny, pełen energii i sił witalnych. Chwycił od razu za stery.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Zapoznał się z załogą , a jakże!<br /> Co słychać u was, jak sobie tu żyjecie, jak sobie organizowaliście prace, spotkania, rozliczenia, pitu pitu pitu.<br /> Otwarty uśmiech nowego, suche żarciki zmierzające do zmiękczenia atmosfery, ciekawość w kwestii zbierania informacji i dotychczasowych praktyk wzbudziły w załodze optymizm i ulgę &#8211; <strong>będzie dobrze!</strong> Kiedy nowy poprosił załogę o wsparcie i informacje zwrotne wszyscy uznali, że to <strong>właściwy człowiek na właściwym miejscu. Bóg z nami!</strong></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Sceptycy zostali zmarginalizowani. Wiadomo &#8211; malkontenci!</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Po kilku tygodniach kapitan okazał się <strong>absolutnym Objawieniem</strong>. Z pompą <strong>wprowadził swoje rządy</strong>. Zaczął od rzeczy formalnych &#8211; poprzestawiał umeblowanie w pokojach. Przesuńcie biurka i monitory tak, żeby było widoczne, co kto robi.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /> Kolejno <strong>narzucił nową formułę pracy</strong>. System, dotychczas świetnie działających standardów, umów i zasad współpracy, został zmieniony. Objawiony <strong>ograniczył</strong> delegowanie i <strong>położył łapę</strong> na wszystkim, gdzie dotychczas ludzie radzili sobie samodzielnie i bez ciągłego nadzoru. <strong>Zapowiedział kontrole,</strong> a następnie zaczął z pasją tornada <strong>sprawdzać, pouczać, doradzać, monitorować, dyrygować.</strong></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><i><span style="font-weight: 400;">Pójdzie Ci lepiej, jeśli zrobisz to moją metodą. Ja ci powiem jak to zrobić. Mam  doświadczenie. Wiem to, bo uczyłem się od najlepszych. Nie dyskutujmy już o tym. Robimy jak powiedziałem, koniec. Mam dyplom MBA, wiem co robię.</span></i></p>
<p><i><span style="font-weight: 400;"><br /> </span></i><span style="font-weight: 400;">Podczas jednego z zebrań przedstawił innowacyjne sposoby komunikowania się między załogą. Kiedy ludzie zaczęli dyskutować nad wątpliwymi pomysłami przerwał wymianę zdań. Powiedział, że to nie jest propozycja tylko wymóg. A <strong>komu się nie podoba, zawsze ma drogę wyjścia.</strong></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"> Ktoś nieśmiało zadał pytanie z czego wynika zmiana, bo przecież wszystko super działa. Objawiony skwitował to stwierdzeniem: <em>Uznałem, że tak będzie najlepiej. Poprawimy efektywność! Stare struktury są rozlazłe i nie podobają mi się. <strong>Dzisiaj ja tu rządzę,</strong> jakby ktoś zapomniał.</em></span></p>
<p><i><span style="font-weight: 400;"><br /> </span></i><span style="font-weight: 400;">Objawiony <strong>wiedział wszystko najlepiej.</strong> <strong>Nie dopuszczał słów krytyki, pytań czy wątpliwości</strong> załogi. Zwracał się do ludzi bezosobowo. Potrzeby dotyczące zwiększenia uprawnień, rozwoju praktycznych kompetencji czy współudziału w podejmowaniu decyzji, były przez niego ignorowane. Objawiony <strong>stał się jedyną i ostateczną instancją.</strong> Centralą, galaktyką, światłością.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Z czasem zaczął robić się <strong>samotny, nieufny, podejrzliwy</strong>. Może dlatego, że wszędzie tam, gdzie się pojawił gasły rozmowy i ludzie się rozchodzili. Jego suchary na nikim już nie robiły wrażenia, choć powtarzał je z uporem </span><span style="font-weight: 400;">Karola Strasburgera. <strong>Ludzie przyjmowali to, co miał do powiedzenia: </strong></span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">musicie, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">tak powiedziałem, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">ja wiem, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">ja to ustaliłem, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">moje doświadczenie, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">moje znajomości, </span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">jeśli tego nie zrobicie to&#8230;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">i <strong>przestali się angażować</strong>. Ale to <strong>nie</strong> oznaczało, że <strong>przestali między sobą rozmawiać.</strong></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">Pewnego dnia gruchnęło &#8211; wypowiedzenie złożył Stary. Cieszył się jak dziecko, bo z ulgą opuszczał frachtowiec i przechodził na inny pokład. <em>Kiedyś uwielbiałem tu pracować, dziś to miejsce napawa mnie obrzydzeniem &#8211;</em> powiedział Stary i odszedł.</span><span style="font-weight: 400;"><br /> </span><span style="font-weight: 400;">Decyzja Starego uruchomiła lawinę odejść. <strong>Ludzie</strong> ze starej ekipy <strong>zaczęli znikać z pokładu.</strong> Nie wszyscy byli zadowoleni z odejścia. Niektórzy ze łzą w oku opuszczali frachtowiec. To se ne wrati powiedział jeden z załogi. Szkoda, że Objawiony wszystko zepsuł. </span></p>
<p><strong>Mniej objawienia w objawieniu i mogło być naprawdę dobrze.</strong></p>
<p><b><i></i></b></p>
<p><b><i> </i></b></p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li><span style="font-weight: 400;">Działania szefa, który posiada patent na jedyna prawdę objawioną bywa uciążliwe dla najbardziej cierpliwych pracowników. To, że ktoś jest szefem nie oznacza, że jego wiedza, proponowane rozwiązania czy wizja mają charakter idealny i stanowią najdoskonalsze z możliwych rozwiązań. </span>Przy okazji warto, aby szef wiedział z kim pracuje i kogo zatrudnia, jednym słowem znał możliwości swoich pracowników.<br />
<h2></h2>
<blockquote>
<p><em>Elementarne liderowanie opiera się<br /> na  uwalnianiu zasobów załogi,<br /> delegowaniu,<br /> byciu otwartym na pomysły innych.<br /> To prowadzi do zaangażowania ludzi<br /> w  mniejszym lub większym stopniu.</em></p>
</blockquote>
</li>
<li><span style="font-weight: 400;">Toksyczność bycia autorytarnym szefem, przemądrzałym, pysznym, pozbawionym dystansu do siebie i własnych decyzji powoduje anulowanie wszelkich działań, zmierzających do współpracy. </span>Podważanie decyzji pracowników, likwidowanie budujących zwyczajów czy też ciągłe i uporczywe krytykowanie zmierza do zwijania się potencjału załogi. Ten typ komunikacji zacina każdą relację. Jest jak lawina <span>&#8211; spada masą, przydusza, zagłusza a czasem nawet zabija. A jak wiadomo, uszkodzony pracownik to nieefektywny pracownik.</span><br />
<blockquote>
<p><em>Jeśli szef uznaje swoich pracowników za głąbów,<br /> nie ufa ich kompetencjom, kwalifikacjom<br /> i przede wszystkim możliwościom<br /> &#8211; to prosta droga do tego,<br /> żeby zniechęcić do siebie ludzi<br /> i trwale zablokować przepływ szczerych informacji.</em></p>
</blockquote>
</li>
<li><span style="font-weight: 400;">Objawiony styl zarządzania rozleniwia załogę.</span><span style="font-weight: 400;"> Po co się wysilać, skoro i tak będzie źle?  Ludzie ograniczają podejmowanie inicjatywy, ponieważ cokolwiek zrobią będzie&#8230;skrytykowane. Dlatego, aby się nie trudzić i nie tracić czasu, lepiej zapytać szefa. A jeśli jest nieosiągalny? <em>To poczekamy na jego odpowiedź, czy aby dobrze i właściwie robimy.</em><br /> </span><br />
<blockquote>
<p><em><span style="font-weight: 400;">Nie ma decyzji szefa,<br /> nie ma działania pracowników.</span></em></p>
</blockquote>
</li>
<li><span style="font-weight: 400;">Szef Objawienie oczekuje uznania za swoją objawioną prawdę, z którą przecież szczerze i bez zahamowań dzieli się ze swoimi pracownikami. <em>Przecież dzielę się dla ich dobra, dlaczego więc nie chcą robić tak jak im mówię (każę)?! </em></span>Szczery feedback od pracownika to droga do otwartego konfliktu. Szef może się obrazić (przetrącone ego) lub zacznie traktować pracownika z  upokarzającą pobłażliwością, lub ośmieszy go na forum przy najbliższej okazji.</li>
</ul>
<blockquote>
<p><em><span style="font-weight: 400;"> Udzielanie feedbacku Objawionemu szefowi<br /> to jak kopanie się z koniem.<br /> Pracownik jest na przegranej pozycji,<br /> chyba że ma “lepszego wujka” niż szef<br /> gdzieś w strukturach organizacji :). </span></em><span style="font-weight: 400;"></span></p>
</blockquote>
<h3> <span style="font-weight: 400;"><br /> Szef Objawienie przypomina autorytarnego rodzica, który wydaje rozkazy, gani lub pochwali (bardzo rzadko, bo jakoś nie przechodzi mu to przez gardło).<br /> Wymaga zgodnie ze swoim jedynym systemem postrzegania rzeczywistości, poucza, doradza. Cokolwiek robione jest niezgodnie z jego pomysłem lub wizją świata &#8211; jest głupie, złe, nie sprawdzi się. Wszelkie objawy lub próby stawania się niezależnym, napotykają na opór i próbę sił.<br /> <strong>Autorytarny rodzic wygrywa bitwy, ale ostatecznie przegrywa wojnę. </strong></span><span style="font-weight: 400;"></span></h3>
<p>&nbsp;</p></div>
			</div><div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_1  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner"><p><strong>2. </strong><span><em><strong>Naprawdę nie trzeba było się tak trudzić Pani Moniko, po co te kwiaty!?</strong></em> Pani Monika z wdzięcznością na twarzy i wyrazem anielskiego szczęścia wręcza szefowej bukiet, które ofiarowuje  tylko od siebie.</span></p>
<p><span> </span><span><br /></span><span>Pani Monika pamiętała o imieninach szefowej Gwiazdy, bo przecież <strong>o dobre relacje trzeba dbać.</strong><br />Kiedy Pani Monika dwa lata temu przyszła do firmy okazało się, że<strong> szefowa Gwiazda</strong> <strong>jednych lubi mniej, innych bardziej</strong>. </span><span>Ludzie w firmie dzielili się na tych, którzy <strong>mają dobre układy</strong> z Gwiazdą i na tych, którzy niewiele mogą. Łączyli się w grupy i podgrupy. Nie było przepływu informacji, fajnej atmosfery  czy współpracy między zespołami. <strong>Firma działała na zasadzie grupki prominentów i “anonimowej” reszty</strong> &#8211; wśród niej była największa rotacja pracowników.</span></p>
<p>Z<span>aradna Pani Monika poobserwowała sobie przez miesiąc sytuację w firmie, po czym zaczęła skutecznie wydeptywać ścieżkę do szefowej Gwiazdy po to, aby&#8230;<strong>móc więcej załatwić niż inni, dostać szybciej, zdobyć cenne informacje</strong> za którymi szły pieniądze i dobre zlecenia.</span></p>
<p><span><br /></span><span>Pani Monika zorientowała się, co lubi Gwiazda &#8211; czekoladki, kwiaty, dobre i miłe słowo &#8211; zwłaszcza na temat swoich kwalifikacji i kompetencji. Gwiazda lubiła się też dobrze ubrać, więc czego nie chwalić Gwiazdy za piękne stroje. Przecież to niewiele kosztuje &#8211; <strong>trzeba tylko być dobrym obserwatorem i reagować we właściwym czasie.</strong></span></p>
<p><span><br />Pani Monika <strong>już wydreptała sobie ścieżkę do Gwiazdy</strong> i jest z tej relacji całkiem zadowolona. Czasem nawet Gwiazda zaproponuje jej kawkę lub herbatkę w zaciszu gabinetu &#8211; to idealna okazja do wymiany myśli o tym, co się dzieje w firmie, kto, co i jak&#8230;Acha, no na FB zawsze jej lajkuje, jeśli trzeba komentuje. I na Linkedln też zawsze “interesujące” lub “błyskotliwe”,  lub “komentarz”, bo to najlepsze.</span></p>
<p><span><br /></span><span>Pani Monika <strong>nauczyła się też w firmie względnej ostrożności</strong>, bo wie, kogo szczególnie lubi Gwiazda szefowa. Więc na tych ludzi pani Monika uważa w tym względzie, aby za dużo nie wiedzieli o jej prawdziwych poglądach, reakcjach, myślach, czy nie daj Boże planach.</span><span></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li><span><span>Szefowanie Gwiazdy niesie ze sobą pasmo nieszczęść w postaci nepotyzmu, zakłamania i donosicielstwa. Dzielenie ludzi na lepszych i gorszych blokuje szczerość, zaangażowanie i współpracę.</span></span><br />
<blockquote>
<p><span><em>Każdy gra solo i na siebie. To znaczniki regresu i zacofania.</em></span></p>
</blockquote>
</li>
<li><span>Reguły Gwiazdy to reguły z dworu pełnego intryg. Atmosfera niejasności doprowadza do konfliktów, awantur i plotkowania.</span></li>
</ul>
<p>&nbsp;</p>
<h3><span>Styl liderowania Gwiazdy przypomina obrazek z okresu edukacji wczesnoszkolnej, kiedy dzieci rywalizują o uwagę wychowawczyni. Ma miejsce w infantylnym okresie życia człowieka i dużej mierze charakteryzuje się lizusostwem.</span><span><br /></span><span>W szkole lizusom jest dobrze. Najczęściej siedzą w pierwszych ławkach,<br />pomagają pani we wszystkim w czym pomóc trzeba i &#8230;mają fory,<br />jeśli czegoś nie umieją . Pani chętniej z nimi rozmawia, chętniej pomaga<br />i chętniej komunikuje się  z ich rodzicami. Tak jakoś to działa.<br /></span><span>Wazeliniarstwo jest bardzo starą cechą ludzkości. Sprawdzoną i skuteczną.<br />Ociera się o manipulację i zmiękcza tych, którzy zarządzają.<br /><strong>Jeśli trafi się szef Gwiazda i pracownik potrafi to wykorzystać &#8211; będzie mu dobrze pod parasolem ochronnym. Ale wiadomo, nic za darmo. Taki typ zarządzania załogą prowadzi do patologii.</strong></span></h3>
<p><span><strong></strong></span></p>
<p><span><strong>3. No i stało się! Awantura na 102. Wszyscy na dywanik do Dyrektora.</strong> Cały zespół &#8211; Szefowa i jej ludzie &#8211; ekipa męska.</span></p>
<p><span><strong>Czas na wyjaśnienia</strong> &#8211; mówi Dyrektor &#8211; nie możecie się dogadać, ciągle jakieś awantury i skargi.</span><span><br /></span><span>W gabinecie przygniatająca cisza, <strong>ciśnienie wciska wszystkich  w fotele</strong> &#8211; jacyś mali się robią, skurczeni, zasuszeni.</span></p>
<p><span><br /><strong>Szefowa zaczyna od oskarżeń</strong> pod adresem chłopaków. Prawie na jednym wdechu sypie lawiną: że się śmieją za plecami, nie słuchają, nie mówią o co chodzi, nie informują jej, nie robią a ona ciągle zarobiona po uszy, <strong>musi po nich poprawiać</strong> i w  sumie nie wiadomo co robią cały dzień. A <strong>robota stoi</strong> i ona musi po godzinach zostawać, żeby wszystko dopiąć i <strong>wyrobić się na czas z zadaniami.</strong> A <strong>ona się stara</strong> i jest miła i pyta o to jak tam co tam a oni niemili i &#8230;wreszcie <strong>musiała powiedzieć Dyrektorowi,</strong> żeby wiedział, bo oni <strong>podkopują jej autorytet</strong>!</span></p>
<p><span><br /></span><span>Wszyscy siedzą jak trusie, a Szczery to nawet jest cały czerwony na twarzy i <strong>chyba zaraz wybuchnie</strong>.<br />Ale nie wybucha tylko mówi: Niech coś się wreszcie wydarzy! </span><span><strong>Mamy dosyć</strong> twojego zachowania. Chodzisz do Dyrektora i na nas skarżysz, chodzisz po ludziach z firmy i nas oczerniasz. Opowiadasz jacy jesteśmy beznadziejni i jaka ty jesteś niezastąpiona! Przecież tak nie można dłużej pracować. Robisz z nas bandę osłów, na których tylko ty musisz pracować. Mówiliśmy ci wiele razy, że potrzebujemy od ciebie jasnych komunikatów, podziału zadań, dotrzymania terminów. Zamiast tego obrażasz się i za chwilę <strong>słyszymy od ludzi z innych działów ironiczne pytania o nasze kompetencje!</strong></span></p>
<p><span> </span></p>
<p><span><strong>Powietrze gęste</strong>, że ciąć nożem to mało. A Szefowa nagle bach! zaczyna trząść się i płakać. A Dyrektor bach!!! zaczyna ją pocieszać, głaszcze po ręce, spokojnie, spokojnie.<br />Szefowa <strong>wylewa krokodyle łzy</strong> i szlochając mówi: oni <strong>robią to celowo</strong>. Oni nie mogą znieść, że zarządza nimi kobieta! Nie mogą się pogodzić, że jestem z nich najbardziej kompetentna. Ale najgorsze jest to szowinistyczne nastawienie, te śmiechy za plecami. Tylko dlatego, że jestem kobietą! <strong>Gdybym była mężczyzna byłoby inaczej</strong>!</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span>Krokodyle łzy leją się na rękaw marynarki Dyrektora. Ten <strong>podaje chusteczki Szefowe</strong>j.</span></p>
<p><span>Cisza.</span></p>
<p><span><br /></span><span>Szefowa podnosi zapłakane oczy i drżącą ręką ociera łzy.</span></p>
<p><span> </span><span><br /></span><span>Cisza.</span></p>
<p><span><br /></span><span>Mężczyźni z zespołu siedzą i <strong>patrzą zażenowani</strong> na troskliwego Dyrektora. Ten ostatecznie zarządza, aby <strong>się pogodzić i nie roznosić plotek</strong> po firmie. </span><span>Zespół wstaje i szybciutko się zbiera szu szu szu. Po chwili nikogo nie ma już w gabinecie Dyrektora. Klik cichutko zamykają się drzwi. </span><span>Wszyscy siadają przed swoje szklane ekrany i z<strong>aczynają monotonnie stukać po klawiaturach.</strong></span></p>
<p><strong> </strong></p>
<ul>
<li><span><span><span>Szef manipulator i donosiciel to najgorsza zmora zespołu. Generalnie hipokryzja bywa cechą wielu ludzi i można ją znosić pod warunkiem, że nas nie dotyczy. W przypadku szefa nie wróży niczego dobrego. Szef, który “kala własne gniazdo” tak naprawdę strzela sobie w  kolano. Nie ma możliwości, aby udało mu się postawić na efektywność własnych ludzi.<br /></span></span></span><br />
<blockquote>
<p><em>Donoszenie na własnych ludzi<br />niszczy zaufanie w zespole<br />i dyskredytuje autorytet dowodzącego.</em></p>
</blockquote>
<p><em> </em></p>
<p><em></em></p>
</li>
<li><span><span><span>Uciekanie się do tanich zagrywek, grających na emocjach innych, wprowadza zamęt, poczucie strat emocjonalnych, psychicznych i czasami materialnych &#8211; jeśli np. pracownik w wyniku knowań szefa starci podwyżkę, dodatek do pensji lub możliwość awansu.</span></span></span><br />
<blockquote>
<p><em>Sfrustrowany pracownik </em><br /><em>jest nieefektywny</em><br /><em> i przynosi straty. </em><br /><em>Myśli o zemście, </em><br /><em>wpada w gniew </em><br /><em>i generuje konflikty.</em></p>
</blockquote>
</li>
<li><span><span>Szef, któremu brakuje kompetencji w zarządzaniu lubi zrzucać odpowiedzialność na karb swoich pracowników. Dowodów za taki stan rzeczy szuka w  pogodzie, w  szowinistycznym nastawieniu albo w innych absurdalnych argumentach wyssanych z palca.</span></span><br />
<blockquote>
<p><em>Szef manipulator skazany<br />jest na samotność<br />we własnym zespole.<br />To człowiek<br />przez którego<br />odchodzą ludzie z firmy.</em></p>
</blockquote>
</li>
</ul>
<h3><span><br /></span><span>Sytuacja przypomina relacje rodzinne i najmłodszego, rozpieszczonego beniaminka, który bywa prawdziwa zmorą dla starszego rodzeństwa.<br /></span><span>Znając swoją uprzywilejowaną pozycję prominenta, wykorzystuje codzienne sytuacje, aby dokuczyć rodzeństwu. Czasami prowokuje konflikty, dostaje przysłowiowe &#8222;bęcki&#8221; od starszych, a potem biegnie z płaczem do mamy lub taty<br />z krzykiem: Ratunku, biją Mnie!!!<br />I awantura na całego. Rodzic nie dochodzi, kto naprawdę zawinił, tylko staje w obronie młodszego, słabszego&#8230; bo płacze, bo nikt go nie rozumie&#8230;<br /></span><span>Mały manipulator dopiął swego. </span><span>Karę ponoszą ci, którzy upominają się u wyższej instancji o sprawiedliwość. Ale najwyraźniej krokodyle łzy mają niezwykłą moc oddziaływania.<br /><b>Zyskiwanie przychylności ludzi, jest podstawą odnoszenia sukcesów.<br />&#8222;Arogancja, tępota, wprowadzanie zamętu czy niewielka odwaga&#8221; należą do najgorszych wad szefa, które nieuchronnie prowadza do wielkich strat [Sztuka wojny].</b></span><span></span></h3>
<p><span></span></p></div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/objawienie-gwiazda-i-krokodyle-lzy-czyli-jakich-bledow-unikac-aby-nie-zniechecac-do-siebie-pracownikow/">Objawienie, Gwiazda i krokodyle łzy. Czyli jakich błędów unikać, aby nie zniechęcać do siebie pracowników.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://efros.pl/objawienie-gwiazda-i-krokodyle-lzy-czyli-jakich-bledow-unikac-aby-nie-zniechecac-do-siebie-pracownikow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak budować odwagę i uniknąć pułapek zależności?</title>
		<link>https://efros.pl/jak-budowac-odwage-i-uniknac-pulapek-zaleznosci/</link>
					<comments>https://efros.pl/jak-budowac-odwage-i-uniknac-pulapek-zaleznosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2020 11:01:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Baza wiedzy]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://efros.pl/?p=6125</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/jak-budowac-odwage-i-uniknac-pulapek-zaleznosci/">Jak budować odwagę i uniknąć pułapek zależności?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="et_pb_section et_pb_section_1 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_1">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_1  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_2  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner"><h2 style="text-align: left;"><span style="font-weight: 400;">Można być wielkim i jednocześnie skarlałym &#8211; to zawsze wybór. “Wielkim” w zajmowaniu ról zawodowych, karłem w życiu osobistym. </span><span style="font-weight: 400;">Piszę dzisiaj o odwadze, bo brakuje jej coraz częściej u ludzi dorosłych. Mam na myśli odwagę, która łączy się z odpowiedzialnością za własne decyzje, za innych &#8211; zależnych od nas. O odwadze za małżeństwo i za kryzys w małżeństwie, o odwadze wychowywania dzieci i pielęgnowaniu ich zdrowego rozwoju. O odwadze za życie społeczne i odpowiedzialność  za utrzymanie wolności.</span></h2>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">Dlaczego ludziom dorosłym brakuje odwagi?</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Dlaczego nie potrafią być odpowiedzialni za siebie i za innych? Dlaczego nie umieją być współzależni?</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Budowanie odwagi wewnętrznej to proces, który tak naprawdę zaczyna się w dzieciństwie (etap zależności) i związany jest z kolejnymi etapami rozwoju emocjonalnego i społecznego człowieka. Zaczynasz od powożenia wozem z kwadratowymi kołami, a powinieneś zakończyć w cichym, elektrycznym samochodzie. Tak byłoby idealnie :). </span><span style="font-weight: 400;">Budowanie odwagi to indywidualny skok cywilizacyjny. Od zależności do współzależności. Ale jak mówi S. Covey &#8211; “</span><span style="font-weight: 400;">Współzależność jest zawsze wyborem”. Mogą jej dokonać tylko ludzie niezależni, czyli tacy, którzy chcą i potrafią dokonać “skoku cywilizacyjnego”.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli człowiek nie umie wziąć odpowiedzialności za siebie, za swój związek, kontakty z dzieckiem /dziećmi, ucieka i umywa bezwstydnie ręce przed opieką, wychowaniem, troską, zaangażowaniem to świadczy to o jego zacofaniu, pomimo 40, 45, 50, 55 lat życia.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Niesłowność, zrzucanie odpowiedzialności (winy!) na innych, wykorzystywanie swojej pozycji (władzy wynikającej z dominacji materialnej), skupienie tylko na sobie to zależność i niedojrzałość w czystej postaci.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Wydaje się, że dorosłość powinna być przynajmniej przyzwoitą niezależnością.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><span style="font-weight: 400;">Jaki jest człowiek niezależny?</span></h3>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Niezależność to wyjście z dziecięc</span><span style="font-weight: 400;">ej zależności.</span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">Niezależność to brak egoizmu &#8211; umiejętność zrezygnowania z własnych zachcianek, przyjemności, chwilowych potrzeb, własnego komfortu opartego o “święty spokój”.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Niezależność to także rozumienie problemów, które są przyczyną międzyludzkich bolączek. </span><span style="font-weight: 400;">Problemów,</span><span style="font-weight: 400;"> które najczęściej wynikają z podkopywania poczucia własnej wartości ludzi, ograniczania ich potencjału i tego, co potrafią robić najlepiej.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Niezależność to wprowadzanie dobrej energii pomiędzy ludzi, bez względu na ich wiek.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Niezależność prowadzi do współzależności &#8211; piekielnie trudnej kompetencji, gdzie kluczem jest bycie skutecznym. Bycie skutecznym oznacza, że jesteś w grze i jesteś na boisku. Masz nie tylko głos, ale przede wszystkim możesz oddziaływać na innych, np.: na własne dzieci. (nawet, jeśli nie mieszkacie razem).</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Współzależność wymaga wysiłku i energii. I może tutaj leży pies pogrzebany? Znowu wysiłek? Wysiłek w pracy, aby być, zarobić, mieć, a potem jeszcze wysiłek w życiu osobistym…Współzależność to ciężki kawałek chleba. No cóż, może dlatego nie każdy jeździ elektrycznym samochodem :)?!</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">Rozwiązania, które proponuje współzależność to zerwanie ze schematycznym myśleniem i znalezienie nowych rozwiązań &#8211; na miarę potrzeb wszystkich stron uczestniczących w relacji. Dlatego zawsze kluczowy jest wybór. A ten wynika z wewnętrznego głosu &#8211; niektórzy nazywają go sumieniem, inni sokratejskim dajmonionem. Jedno jest pewne &#8211; wybór zawsze wypływa z wnętrza człowieka.</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;"></span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Jeśli w człowieku płynie mierny strumyk to można przewidzieć, że siła jego oddziaływania na wilgotność gleby i jej płodność będzie ograniczona. </span><span style="font-weight: 400;">Jeśli w człowieku płynie rzeka &#8211;  dolina, którą zasila będzie doliną zieleni, krainą Kanaan, a nie “Doliną płaczu”.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Żyjemy w XXI wieku, coraz więcej wiemy o budowie mózgu i działaniu neuronów, znamy teorie psychologiczne i wiemy jak kształtować nawyki. Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Budujemy rakiety w poszukiwaniu nowego źródła zasiedlenia w kosmosie.</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-weight: 400;">Nie potrafimy budować odpowiedzialności i współzależności &#8211; wciąż stoimy w miejscu. Manipulacja, egoizm, szantaż emocjonalny i żonglowanie strachem wciąż mają się bardzo dobrze. Uważam, że dziś nie potrzebujemy Siłaczek ani Judymów. Dziś potrzeba ludzi odważnych, ale nie prometeuszów. Takich, którzy chcą i potrafią budować zdrowy system społeczny, zaczynając od samych siebie. Rozwój cywilizacji zaczyna się od odwagi jednostek. </span><span style="font-weight: 400;">Tym, co definiuje człowieka jest wewnętrzna odwaga, związana z niezależnością i gotowością do współdziałania z innymi.</span></p>
<p>&nbsp;</p></div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/jak-budowac-odwage-i-uniknac-pulapek-zaleznosci/">Jak budować odwagę i uniknąć pułapek zależności?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://efros.pl/jak-budowac-odwage-i-uniknac-pulapek-zaleznosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wystąpienia publiczne. Dobre początki. Część.2.</title>
		<link>https://efros.pl/wystapienia-publiczne-dobre-poczatki-czesc-2/</link>
					<comments>https://efros.pl/wystapienia-publiczne-dobre-poczatki-czesc-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2020 09:08:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój zawodowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://efros.pl/?p=6101</guid>

					<description><![CDATA[<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/wystapienia-publiczne-dobre-poczatki-czesc-2/">Wystąpienia publiczne. Dobre początki. Część.2.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="et_pb_section et_pb_section_2 et_section_regular" >
				
				
				
				
				
				
				<div class="et_pb_row et_pb_row_2">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_2  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_text et_pb_text_3  et_pb_text_align_left et_pb_bg_layout_light">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_text_inner"><h2>Mogę się założyć, że kiedy wygłaszasz np. prezentację, chcesz dać z siebie to, co najlepsze. Prawda? Zależy ci na tym, by pokazać się z jak najciekawszej strony, niejako udowodnić, że ludzie dobrze inwestują czas, spotykając się z Tobą. A gdyby tak… dać im to poczucie od pierwszej chwili wystąpienia?</h2>
<p>&nbsp;</p>
<p>Poniżej znajdziesz krótki film, z którego dowiesz się jak można wykorzystać stare, dobre i sprawdzone pytanie retoryczne, by już w pierwszych słowach wypowiedzi przyciągnąć uwagę i zaciekawić twoich odbiorców.</p>
<p>Zapraszam serdecznie.</p>
<p>Jeśli chcesz pogłębić swoje umiejętności z zakresu wystąpień publicznych, popracować nad treścią mowy, perswazją i&#8230;oczywiście tremą 🙂 zapraszam Cię do zapoznania się z <a href="https://efros.pl/produkt/wystapienia-publiczne-siedem-dziecinnie-prostych-krokow-by-na-luzie-podbic-kazda-publicznosc-swiata/"><span style="color: #0000ff;">ofertą naszego szkolenia stacjonarnego</span> </a>i dołączenia do grupy wasztatowej!</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2></h2></div>
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div><div class="et_pb_row et_pb_row_3">
				<div class="et_pb_column et_pb_column_4_4 et_pb_column_3  et_pb_css_mix_blend_mode_passthrough et-last-child">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_module et_pb_video et_pb_video_0">
				
				
				
				
				<div class="et_pb_video_box"><iframe title="Dobre początki cz. 2" width="1080" height="608" src="https://www.youtube.com/embed/DMsd-cBpmJY?feature=oembed"  allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></div>
				
			</div>
			</div>
				
				
				
				
			</div>
				
				
			</div>
<p>Artykuł <a href="https://efros.pl/wystapienia-publiczne-dobre-poczatki-czesc-2/">Wystąpienia publiczne. Dobre początki. Część.2.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://efros.pl">Efros</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://efros.pl/wystapienia-publiczne-dobre-poczatki-czesc-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
