Wakacyjny cykl EFROS dedykowany rodzicom zatytułowałam ” Chodź, coś Ci pokażę!”. Tak naprawdę chodzi o pokazanie zajawkowych aktywności, jakie może inicjować rodzic będąc z dzieckiem. Pomysły przedstawiane  w kolejnych lipcowych odcinkach nie wymagają szczególnego przygotowania. Natomiast łączą sie z chęcią pobycia z dzieckiem przez 20, 30 minut, z gotowością do wspólnej zabawy, przy której dodatkowo dziecko czegoś się uczy i …wysila mózg :). Zachęcam Cię do zabierania tych pomysłów i dzielenia sie z nimi w swojej rodzinie.

 

Wakacyjny leniwy relaks, ale nie zawsze i nie dla wszystkich .

 

Jeśli tylko masz dzieciaki w wieku kolonijnym wysyłaj je na bezpieczne obozy tam, gdzie coś się dzieje, gdzie jest kadra, której się chce, gdzie są rówieśnicy. To naprawdę jeden z najlepszych wakacyjnych sposobówna uczenie się samodzielności i dojrzałości społecznej przez dziecko.

Oczywiście są dzieciaki, które za żadne skarby świata nigdzie się bez rodziców nie ruszą. A skoro nie chcą, widać mają swoje powody i trzeba to uszanować.☺️ Nic na siłę drogi rodzicu, nawet jeśli marzysz o chwili czasu dla siebie.

? Dziś piszę o dwóch sposobach na nudę dla tych, którzy spędzają czas z dziećmi.

 

To pomysły – zabawy na okres podróży, pobytu na plaży czy gdziekolwiek, gdzie leniwie sączy się słońce lub za oknem kapie deszcz. Sprawdzają się tam, gdzie trzeba pobyć w pokoju i na chwilę zająć czymś głowę, wypełnić chwile. Mają także swoją moc w czasie podróży, kiedy jest szansa oderwać dzieciaki od muzyki, słuchawek, tabletów i komórek.

 

? Pierwsza zabawa: Co mam na myśli?

? Druga zabawa: Jaki pojazd pasuje?

 

 

 

Opis do ?:
Jedna osoba – autor – wymyśla sobie w głowie jakąś rzecz, osobę, roślinę, zwierzę, zjawisko przyrody. Kiedy ma już ją w myśli mówi – “mam już w myśli”.

Teraz pozostali członkowie grupy zgadują, co autor ma w myśli. W tym celu zadają pytania zamknięte autorowi, który odpowiada:
tak lub
nie lub
nie wiem.

Odpowiedzi autora mają naprowadzić członków grupy na odgadnięcie tego, co autor ma w głowie. Pytania do autora zadawane są po kolei przez członków grupy do momentu, aż podnie właściwa odpowiedź i autor ją potwierdzi.

 

Przykład:
Autor mówi “ mam już w myśli” (w myśli autor ma np: ulicę)
Kolejny członek grupy zadaje swoje pytanie i wszyscy czekają na odpowiedź autora, np: czy to jest rzecz?
autor: tak
Kolejny członek grupy zadaje pytanie i czeka na odpowiedź:, np.: czy to jest tutaj?
autor: tak
itd.
(Nie naciskać na autora, bo błędna odpowiedź sprowadzi wszystkich na manowce)

Zabaw fajna i naprawdę wesoła. Uczy myślenia, kreatywności, wysiłku i kojarzenia. I co najważniejsze: wszyscy się bawią.
Jednakowoż jest wyczerpująca i z pewnością nie da rady się w nią bawić dłużej niż 30 minut.

 

 

 

Opis do ?
Zabawa może odbywać się np. w czasie spaceru, albo wędrówki, albo po prostu w pokoju, albo kiedy przyjdzie wam do głowy.
Do zabawy potrzebujemy postaci.

 

Wyobraź sobie, że mijacie właśnie jakąś osobę. Niech to będzie: X
Każdy z was (najlepiej 2 – 3 osoby maksymalnie) myśli szybko: jaki pojazd wg mnie pasowałby do tej osoby?
Teraz kolej na podzielenie się swoimi pomysłami.
Bawiąc się możesz zacząć od siebie, aby reszta wiedziała o co chodzi.

 

Przykład:
Ja – ” ja posadziłabym tego człowieka na hulajnogę. Pasuje mi do hulajnogi ze swoją czapeczką i tatuażami na łydkach.”

Druga osoba – ” Ja bym posadził go na rowerze. Dla mnie jego obciśnięte ubrania i muskuły mówią, że jest jakimś sportowcem.”

Osoba trzecia – „Ja bym wsadził go na traktor, bo dla mnie wygląda jak spracowany rolnik.Niesie taką ciężką torbę, jakby dźwigał ziemniaki.”

itd itd. Może być naprawdę śmiesznie.

? W tej zabawie chodzi o to, aby każda odpowiedź była uzasadniona.
Z jednej strony wspólnie poznajemy nasze schematy myślowe, skojarzenia i przekonania (co czasami czyni życie łatwiejszym), z drugiej strony ważne jest uświadomienie sobie jak automatyzmy nas ograniczają. Bo każdy z nas widzi inaczej.
I to w tej zabawie powinno być zaznaczone ?.

A tak dodatkowo dzieci uczą się argumentacji: coś takie takie, ponieważ… i…żeby się przekonać, czy tak naprawdę jest, trzeba by to sprawdzić (myślenie krytyczne jakby ktoś pytał)?.

? Jeśli jesteś w domu lub na plaży, można wziąć gazetę, magazyn jakieś czasopismo, gdzie są całe sylwetki ludzi i także się pobawić.

Oczywiście, jeśli macie propozycję jakiś innych niewymagających sposobów na nudę wakacyjną dla dzieciaków i rodziców – podzielcie się. Buźka!